|
Ciągły rozwój branży finansowej stwarza coraz więcej możliwości inwestowania i pomnażania swoich pieniędzy. Nie wszystkie jednak instrumenty finansowe są tak samo dostępne dla inwestorów. Dostęp do niektórych z nich jest mocno utrudniony, ale pozwalają za to zdobyć dużą przewagę na rynku. Takim instrumentem są opisane w artykule „CDS – jedna z przyczyn obecnego kryzysu” tytułowe CDS'y. Przypomnijmy, że skrót ten pochodzi od nazwy Credit Default Swap i jest to instrument pochodny służący do przenoszenia ryzyka kredytowego. Można go zaliczyć do nowoczesnych instrumentów finansowych, ponieważ ma mniej niż 10 lat. Jest on notowany na rynku pozagiełdowym (OTC - Over the counter market).
CDS'y – do czego można je wykorzystać?
CDS'y mogą być stosowane do tworzenia różnorodnych strategi inwestycyjnych. Do najważniejszych rodzajów wykorzystania tego instrumentu należą:
- strategie hedgingowe
- strategie arbitrażowe
- spekulacja
- zabezpieczanie przed ryzykiem
- przewidywanie zmian na rynkach finansowych.
Wszystkie wyżej wymienione, z wyjątkiem ostatniej, zostały pokrótce opisane we wspomnianym wcześniej artykule. W tym materiale chciałabym prześledzić związki pomiędzy zmianami notowań CDS'ów dla poszczególnych państw, a kształtowaniem się ich najważniejszych indeksów giełdowych oraz kursów walut. Z uwagi na krótką historię tego instrumentu, szereg danych, dla którego przeprowadzona została ta analiza, nie jest zbyt długi.
CDS'y a reakcja indeksów giełdowych
Od co najmniej dwóch lat możemy zaobserwować, że wszelkie negatywne informacje podawane do wiadomości publicznej odnośnie zadłużenia poszczególnych państw oraz kłopotów danych spółek przekładają się na wzrost notowań CDSów. Podobnie działają pozytywne komunikaty powodując spadki na tych instrumentach. Oczywiście reakcja ta jest tym wyraźniej widoczna, im bardziej płynny jest dany rynek, dlatego opisane zależności zdecydowanie lepiej „działają” na CDS'ach państw niż poszczególnych firm. Prześledźmy wykresy najważniejszych indeksów giełdowych takich państw jak: Czechy, Polska, Grecja, Hiszpania, Węgry, Włochy oraz USA, nakładając na nie notowania Credit Default Swap'ów (wykresy są przedstawione w skali logarytmicznej).
Republika Czeska
Rys.1. Wykres indeksu PX50 (kolor czarny) i CDS czeski (kolor czerwony) – odwrócona skala.
Polska
Rys.2. Wykres indeksu WIG20 (kolor czarny) i CDS polski (kolor czerwony) – odwrócona skala.
Grecja
Rys.3. Wykres indeksu ATGI (kolor czarny) i CDS grecki (kolor czerwony) – odwrócona skala.
Hiszpania
Rys.4. Wykres indeksu IBEX35 (kolor czarny) i CDS hiszpański (kolor czerwony) – odwrócona skala.
Węgry
Rys.5. Wykres indeksu BUX (kolor czarny) i CDS węgierski (kolor czerwony) – odwrócona skala.
Włochy
Rys.6. Wykres indeksu FTSE MIB (kolor czarny) i CDS włoski (kolor czerwony) – odwrócona skala.
USA
Rys.7. Wykres indeksu S&P500 (kolor czarny) i CDS amerykański (kolor czerwony) – odwrócona skala.
Patrząc na powyższe wykresy już na pierwszy rzut oka można wyciągnąć kilka istotnych wniosków. Po pierwsze w większości przypadków wszystkie znaczące ruchy na giełdach były poprzedzane reakcją CDSów lub reakcja ta była jednoczesna. Niebieskimi pionowymi ciągłymi liniami są zaznaczone na wykresach najistotniejsze szczyty i dołki wypadające na CDS'ach, natomiast pionowymi przerywanymi liniami odpowiadające im minima i maksima na indeksach giełdowych (jeśli występują jednocześnie to zaznaczona jest tylko linia ciągła).
Kolejną rzeczą wartą zauważenia są występujące od kilku miesięcy na CDS'ach swego rodzaju „dywergencje”. Podczas gdy szczyty na indeksach giełdowych wypadały coraz wyżej, na CDS'ach dołki kształtowały się coraz wyżej (na przedstawionych wykresach notowania CDS'ów są przedstawione w odwróconej skali, więc widzimy zamiast tego szczyty wypadające coraz niżej). Jest to zaznaczone na wykresach przerywanymi liniami trendu. Co ciekawsze na przedstawionych przykładach te „dywergencje” poprzedzały spadkową korektę na indeksach.
Opisane zależności pozwalają nam wykorzystać notowania CDS'ów do celów prognostycznych. W przypadku gdy zmiany trendu widoczne na tym derywacie nie są potwierdzane przez zmiany trendu na indeksie, możemy się z dużym prawdopodobieństwie spodziewać ich wystąpienia w niedługim okresie czasu. Oczywiście analiza CDS'ów nie może być jedyną metodą wykorzystywaną do badania kierunku trendu i przewidywania jego zmian, ale dodatkowym narzędziem pozwalającym zwiększyć skuteczność inwestowania.
CDS'y a kursy walut
Niestety obserwowane na rynkach walutowych reakcje na dane makroekonomiczne nie są tak przewidywalne jak na rynkach kapitałowych. Najlepszym przykładem jest dolar amerykański, który od dwóch lat na negatywne dane reaguje zazwyczaj wzrostami. Z kolei nasza rodzima waluta jest mocno skorelowana z notowaniami eurodolara i często publikacje z kraju mają mały wpływ na jej wartość. Spójrzmy jednak na wykres indeksu syntetycznego złotówki i nałożony na niego CDS polski (skala logarytmiczna):
Rys.8. Wykres indeksu PLN (kolor czarny) i CDS polski (kolor czerwony) – odwrócona skala.
Na wykresie powyżej widać, że w przeciwieństwie do indeksów giełdowych, indeks złotówki wyprzedza zmiany na CDS'ach lub występują one jednocześnie. Oznacza to, że derywaty te nie mają wartości prognostycznej w przypadku kursów walut. Mogą być one jedynie wskaźnikiem jednoczesnym, potwierdzającym zmiany trendów na indeksach walut poszczególnych państw (przedstawiłam wykres tylko indeksu złotówki, jednak bardzo podobnie kształtuje się sytuacja dla pozostałych walut naszego regionu). W przypadku wspólnej waluty europejskiej wykorzystanie CDS'ów jest niestety jeszcze bardziej skomplikowane. Trudno określić zależności pomiędzy indeksem syntetycznym euro a CDS'ami państw wchodzących w skład Strefy Euro. Wynika to głównie z dużej różnorodności tych krajów. To, co z całą pewnością można było zauważyć w ciągu ostatnich kilku miesięcy, to silna deprecjacja euro w stosunku do dolara pod wpływem negatywnych doniesień z zadłużonych państw europejskich. Z kolei dolar amerykański w przeciągu dwóch ostatnich lat umacniał się w wyniku negatywnych danych makro, czyli zachowywał się odwrotnie niż giełda amerykańska. W związku z tym korelacja pomiędzy CDS'em amerykańskim a indeksem dolara jest dodatnia, ale reakcja obu instrumentów nie jest jednoczesna i równie silna (raz na jednym instrumencie występuje wcześniej, raz na drugim). Nie pozwala to uzyskać żadnej wartości prognostycznej, ani nawet potwierdzenia zmian trendów.
CDS'y – rynek regulowany?
Credit Default Swap'y od pewnego czasu są uważane za jedną z przyczyn obecnego kryzysu finansowego. Dyskusja na ten temat rozpoczęła się po upadku Lehman Brothers, gdy okazało się że wartość nominalna kontraktów CDS wystawionych na ten bank była ponad dwukrotnie większa niż jego dług. Stało się oczywiste, że derywaty te głównie służą inwestorom do celów spekulacyjnych, a nie do zabezpieczania się przed ryzykiem kredytowym. Rozmowy na ten temat rozgorzały na nowo wraz z ujawnieniem problemów finansowych mocno zadłużonych państw europejskich, głównie Grecji. Powstała obawa, że inwestorzy zaczną masowo używać CDS'ów, żeby spekulować przeciwko Grecji, powodując tym samym nowy finansowy kryzys w Europie. Premier Grecji stwierdził nawet, że ten rodzaj derywatów jest szczególnie destrukcyjny. Powiedział też, że rzekome zabezpieczenie przed niewypłacalnością, jest w rzeczywistości równoznaczne z zakupem ubezpieczenia domu sąsiada na wypadek spalenia, a potem podpalenie go, aby odebrać odszkodowanie. Pomoc w powstrzymaniu spekulantów w inwestowaniu przeciwko długom Grecji oraz europejskiej walucie była także tematem spotkania Papandreou z Barackiem Obamą, które miało miejsce 9. marca. O ile zgodzę się, że Credit Default Swap'y mogą być bardzo niebezpiecznym instrumentem pochodnym, o tyle obarczanie przez przywódców państw unijnych spekulantów główną winą za problemy finansowe Grecji, zamiast zadłużenia czterokrotnie przekraczającego wymogi UE, uważam za mocno przesadzone.
Warte zauważenia jest to, że ostatnio zaczęły podnosić się głosy, aby uregulować rynek CDS'ów i w ten sposób sprawować nad „spekulantami” pewną kontrolę. Komisja Europejska już zwołała spotkanie w tej sprawie. Odbyło się ono 5. marca w Brukseli i brali w nim udział przedstawiciele najważniejszych banków oraz organów nadzoru z państw unijnych. Na razie „przyglądają się” oni sprawie bardzo wnikliwie, nie zapadły jednak jeszcze żadne konkretne decyzje.
|